Witamy ponownie :)

Jak się masz? :)

Member Login

Lost your password?

Registration is closed

Sorry, you are not allowed to register by yourself on this site!

You must either be invited by one of our team member or request an invitation by contacting us via contact page.

Note: If you are the admin and want to display the register form here, log in to your dashboard, and go to Settings > General and click "Anyone can register".

START > Gry PC > Star Wars: The Force Unleashed 2 – kiedy jeden miecz świetlny to za mało

Star Wars: The Force Unleashed 2 – kiedy jeden miecz świetlny to za mało

Star Wars: The Force Unleashed 2

Dawno, dawno temu na planecie Ziemia w głowach pracowników studia Lucasarts zrodził się pomysł znacznego odświeżenia gier z serii Star Wars. Nastąpiła więc wielka burza mózgów a moc pomysłów spływała całymi garściami do jednej jedynej słusznej produkcji, która potem miała za zadanie być czymś wyjątkowym – The Force Unleashed (na PC z podtytułem The Ultimate Sith Edition). Jak się lata świetlne później okazało gra ta była momentami naprawdę nietuzinkowym widowiskiem dla oczu, czasem istnym testem zręczności a ponadto z racji całkiem wciągającej fabuły przyprawiała o bóle palców jeśli ktoś grał na padzie. Oczywiście S.W.T.F.U. odniósł duży sukces i zdobył sporą rzeszę fanów wobec czego twórcy gry postanowili zabrać się za część drugą. I tak oto ponownie nastał „czas miecza świetlnego i błyskawicy, czas kiedy nie spełniają się proroctwa a jedyną słuszną prawdą jest nieujarzmiona moc Jedi”. Zapraszam do recenzji gry Star Wars: The Force Unleashed 2!

Kim jest ów Jedi co duchem będąc niespokojnym ze śmiercią w oczach przemierza galaktyki?

Osoby zaznajomione z pierwszą częścią gry zapewne nie będą zdziwione, że w Star Wars: The Force Unleashed 2 ujrzymy praktycznie tych samych bohaterów. Nie żeby to było coś złego (w końcu zdążyliśmy się przyzwyczaić i ewentualnie utożsamić ze Starkillerem) jednak nie zmienia to faktu, że grono znajomych spotykanych podczas rozgrywki będzie praktycznie takie samo (no, może prawie takie samo ale o tym dalej). Naturalnie wszystko będzie się odbywać w zupełnie innych okolicznościach jednak nie zabraknie nawiązań do przygód z pierwszej części (w postaci np. przebłysków wspomnień).

Lekki trening...

Lekki trening...

...i nagana od "trenera"

Sama rozgrywka zaczyna się w dość nietypowy sposób. Główny bohater został bowiem sklonowany i ponownie jest uczniem ciemnej strony mocy. Jak się jednak łatwo domyślić nasz bohater dość szybko przekonuje się, że wcale nie chce służyć Vaderowi. I tu właśnie mniej więcej rozpoczynamy przygodę, podczas spektakularnej ucieczki od Lorda Dartha Vadera.

No to hop!

Wizja szklanych domów?

Już podczas tej pierwszej „misji” da się zauważyć nieco inne podejście twórców gry zarówno do oprawy graficznej (jest znacznie „mroczniejsza” i bardziej realistyczna), samej rozgrywki jak i sposobu rozwoju postaci (nie ma kombosów  – a przynajmniej nie w dotychczas znanej formie – ale są za to dodatkowe opcje mocy). Od razu obserwujemy także to, że walki są znaczniej dynamiczniejsze i dużo łatwiej zginąć (po części dlatego, że „podpowiedzi” do efektownych finishów są słabo widoczne).

Pierwsza mapa i od razu pada...

Blok - bardzo przydatna umiejętność bokserska

Moc jest lekiem na całe zło…

Tak jak poprzednio podczas wszystkich naszych batalii mamy do dyspozycji miecz świetlny (właściwie to tym razem operujemy dwoma takimi mieczykami) oraz arsenał związany z szeroko pojętą Mocą (w tym nowość tzw. Furia Mocy – tymczasowe nieograniczenie energii Mocy). Naturalnie nasza postać ciągle zbiera doświadczenie (co ciekawe nawet za zniszczenie otoczenia) wobec czego co jakiś czas będziemy mogli rozwinąć wybraną przez nas zdolność oraz miecze (co jakiś czas natkniemy się na specjalne holokrony-kamienie Mocy, które mogą np. wspomóc regenerację zdrowia czy też zadawać dodatkowe obrażenia przeciwnikom). Jakby więc nie patrzeć ten element RPG został wiernie przeniesiony z pierwszej części (aczkolwiek sam rozwój wygląda teraz trochę inaczej). I bardzo dobrze ponieważ dzięki temu gramy postacią rozwijaną tak jak my tego chcemy. Jak nietrudno się jednak domyślić niektóre zdolności są wręcz niezbędne (np. pchnięcie Mocy czy też błyskawica) a inne jakby dodatkowe (np. przejęcie kontroli nad słabszym przeciwnikiem) wobec czego dobrze zaplanujmy rozwój naszego bohatera. Jest to o tyle istotne, że o ile na początku nie będziemy mieć większych problemów z przeciwnikami o tyle potem naprawdę trzeba się mocno postarać aby szybko nie zginąć…

Panel rozwoju Mocy

Stoisko do upgrade'u mieczy świetlnych

Zwykle będziemy toczyć potyczki z całymi zastępami wrogów (m.in. z klasycznymi „białymi żołnierzami Imperium”, droidami oraz maszynami bojowymi) jednak podobnie jak w pierwszej części tak i tutaj nie zbraknie widowiskowych potyczek z trudniejszymi przeciwnikami (część będzie można pokonać tylko w jeden sposób – np. tylko przy pomocy mieczy świetlnych) a nawet z bardzo „gabarytowymi bossami”. Dzięki temu całość zyskuje smaczek widowiskowości rodem z konsolowego szlagieru God of War zaś całkiem nieźle zrealizowane cut-scenki skutecznie umilają grę jednocześnie prezentując fabułę gry (niezbyt głęboką ale jednak).

Imć Starkiller

Jegomość Lord Vader

Generał Kota

 Dźwięk, kamera i…interakcja!

W przypadku Star Wars: The Force Unleashed 2 twórcy gry (za wersję na PC ponownie odpowiada studio Aspyr) sięgnęli praktycznie po ten sam engine graficzny i fizyczny czyli Euphoria, Havoc oraz Digital Molecular Matter. Oczywiście nie żeby było w tym coś złego gdyż poprzednio efekt końcowy był bardziej niż zadowalający. Mamy tu więc sporo elementów otoczenia, które możemy zniszczyć (m.in. skrzynie, posągi) lub które mogą posłużyć za naprawdę skuteczny oręż (np. wybuchowe zbiorniki). Nie zabrakło także różnych sposobów reakcji otoczenia (np. solidne stalowe drzwi się wyginają a szkło pęka na mnóstwo kawałków) oraz dobrego dynamicznego oświetlenia dzięki czemu mamy wrażenie, że świat zaprezentowany w Star Wars: The Force Unleashed 2 jest dość złożony.

Na temat ścieżki dźwiękowej można napisać właściwie tylko tyle, że jest dobra. W grze wykorzystano bowiem znane motywy dźwiękowe zaś dźwięki otoczenia (np. w maszynowniach) i podczas walk są po prostu odpowiednio klimatyczne. Więcej można natomiast powiedzieć o samej optymalizacji i porównaniu ustawień graficznych. Jeśli komuś Star Wars: The Force Unleashed chodził poprawnie, to tym razem także nie powinien mieć większych problemów (aczkolwiek wydaje się, że grafika jest tutaj lepsza).

Platforma sprzętowa:

  • CPU: Intel Core 2 Duo E8400 @ 3,6GHz
  • GPU: nVidia Geforce GTX465
  • RAM: 4GB DDR2 800MHz
  • System operacyjny: Windows 7 Home 64-bit

zapewniała niemal cały czas minimum 30 klatek na sekundę (ni licząc ostatniej planszy gdzie były spadki do 25 FPS”ów). Jakby więc nie patrzeć na „poczciwych PieCach” da się grać bez większych problemów.

W kwestii samej oprawy graficznej jest dobrze a nawet bardzo dobrze. Przy maksymalnych ustawieniach proponowanych przez grę większość użytkowników nie będzie specjalnie „oponować” i między potyczkami z chęcią odda się „podziwianiu” okolicy. Nieco niższe detale („Średnie”) powodują natomiast lekką zmianę w sposobie oświetlenia i jakości cieni. Najniższe z możliwych detali („Niskie”) całkowicie eliminują cienie oraz zmniejszają dystans widzianych obiektów. W praktyce wygląda to mniej więcej tak:

Detale Max.

Detale Med.

Detale Min.

Detale Max.

Detale Max.

Detale Min.

Detale Max.

Detale Med.

Detale Min.

 Jak widać w niektórych lokacjach różnice są bardzo duże a w innych wręcz „ujdą w tle” ()mowa o porównaniu detali Maksymalnych i Średnich. Nie zmienia to jednak faktu, że przy ustawieniach maksymalnych szczegółowość świata jest znacznie przyjemniejsza dla oka niż przy ustawieniach najniższych. Szkoda tylko, że nie przewidziano więcej lokacji i dłuższego czasu aby podziwiać  ten „trud” twórców gry. Tytuł ten należy do kategorii „<10 h”, do ukończenia głównej Star Wars: The Force Unleashed 2 wprawny gracz potrzebuje bowiem ok. 5 godzin.

Star Wars: The Force Unleashed 2 – podsumowanie

Star Wars: The Force Unleashed 2 to w miarę godny spadkobierca pierwszej części. Wydaje się bowiem, że twórcy gry wykorzystali „esencję” pierwszej części, co nieco poprawili (np. oprawa graficzna) oraz dodali coś innego (np. Furia Mocy czy też lepszy sposób wykorzystania specjalnych kamieni Mocy). Interakcja świata jest tutaj na podobnym poziomie jednak zdecydowanie ciekawsze (i bardziej wymagające) są tutaj potyczki z mocniejszymi przeciwnikami oraz bossami. W związku z tym sama gra nie jest specjalnie czymś rewolucyjnym czy też innowacyjnym jednak według mnie i tak warto po nią sięgnąć. Zwłaszcza jeśli komuś podobała się poprzednia część. Niechaj więc Moc będzie z wami gdy będziecie się znowu ścigać z Sithami…

Star Wars: The Force Unleashed 2

Zalety:

  • oprawa graficzna
  • urozmaicone walki
  • urozmaicona rozgrywka
  • dodatkowe właściwości mieczy świetlnych


Wady:

  • trochę za krótka
  • podpowiedzi podczas walk (do widowiskowych finishów) są słabo widoczne
  • momentami słabsza optymalizacja

There are no comments, please leave one.

Leave a Comment

*