Witamy ponownie :)

Jak się masz? :)

Member Login

Lost your password?

Registration is closed

Sorry, you are not allowed to register by yourself on this site!

You must either be invited by one of our team member or request an invitation by contacting us via contact page.

Note: If you are the admin and want to display the register form here, log in to your dashboard, and go to Settings > General and click "Anyone can register".

START > Gry PC > Dungeon Siege 3 – konkurent Dragon Age 2?

Dungeon Siege 3 – konkurent Dragon Age 2?

Dungeon Siege 3 - recenzja gry

Za siedmioma morzami, za siedmioma górami było sobie studio Obsidian. Pracowali w nim ludzie na tyle rozgarnięci, żeby wiedzieć że rok 2011 będzie upływał pod znakiem różnej maści gier RPG. Minęło niemal pół roku i faktycznie pojawiło się kilka tytułów, które w jakimś stopniu naprawdę utrwaliły się nie tylko w pamięci rzeszy graczy ale wręcz odcisnęło piętna na całym obecnym rynku gier. Mowa tutaj oczywiście o Dragon Age 2 i Wiedźminie 2. O ile ten pierwszy zyskał sławę dzięki licznymi uproszczeniom i schematom o tyle Wiedźmin 2 jest już znacznie konkretniejszym tworem (nie jest wprawdzie idealną produkcją ale za to zdecydowanie ciekawszą i bardziej oryginalną). Z owego „tanga” roku 2011 Panowie z Obsidian postanowili zrobić „trio” i w maju światło dzienne ujrzała inna produkcja RPGDungeon Siege 3. Poprzednie części tej gry otrzymywały raczej pozytywne opinie graczy (m.in. ze względu na przeogromne ilości efektownych i praktycznych item’ów oraz nieukrywanie, że to czysty hack’n’slash). Jak zatem sprawuje się część trzecia? Przekonajmy się.

Ja, Dungeon Siege 3 i ja

Wydawać by się mogło, że z racji trzeciej części gry przynajmniej jakaś jej część przypominać będzie nieco poprzednie przygody jednak nic bardziej mylnego. W Dungeon Siege 3 wcielamy się w jedną z czterech głównych postaci (Anjali, Katarina, Lucas i Reinhart) a w trudach wędrówki po różnych krainach towarzyszyć nam będzie jeszcze 1 (słownie: jedna) postać, którą w dodatku sami nie kierujemy (sama decyduje co robić). Mało tego, tak naprawdę mamy raczej znikomy wpływ na spodziewaną przez graczy personalizację naszej postaci (brak nadania imienia, brak wyboru klasy czy jakiejś specjalizacji – wybieramy tylko gotowy schemat). Cóż, wydaje się że już na samym początku mamy dość sztywne ograniczenie w kwestii naszego bohatera. Jakby na pocieszenie jest tutaj za to fakt, że każda taka postać ma dwa „tryby działania”. Przykładowo Anjali może się zmienić w intrygującą „demonkę” z płonącymi włosami a tym samym w tej formie ma do dyspozycji zupełnie inne formy ataków i inne umiejętności (np. mini-fireballe, przyzywanie Szakala czy też Aura Spopielenia).

Dungeon Siege 3 - Katarina. Jedna z gotowych postaci do wyboru

Dungeon Siege 3 - Ekwipunek - Niektóre nazwy są naprawdę zabawne ;)

Dungeon Siege 3 - Handel

Dungeon Siege 3 - Anjali - Postać ludzka

Dungeon Siege 3 - Anjali - Postać ognista

W każdym razie mając do dyspozycji „dwulicowych” bohaterów sumiennie podróżujemy przez różne krainy-lokacje (lasy, podziemia, jaskinie, bagna, miasto – tak, w grze mamy całe jedno miasto. Często po prostu chodzimy w tą i z powrotem jednak właśnie w ten sposób zrealizowana jest zdecydowana większość naszych questów w Dungeon Siege 3 (zarówno głównych jak i pobocznych – których zresztą jest tyle co kot napłakał). Oczywiście większość zadań sprowadza się przede wszystkim do naprawdę licznych pasm potyczek z różnej maści przeciwnikami (w końcu to hack’n’slach). Co ciekawe potyczki owe wcale nie są takie łatwe jak się można byłoby spodziewać. Wystarczy bowiem odrobina nieuwagi, źle dobrany atak, bezczynne stanie w miejscu lub brak magii leczniczej a zostaniemy pokonani przez pierwszego lepszego „bossa”. Pikanterii dodaje tutaj chyba także fakt, że nie ma tutaj aktywnej pauzy jak Dragon Age 2 i Wiedźminie 2. Po prostu jak walka się już zacznie, to już na dobre. Nie zdziwmy się zatem, że często będziemy ginąć. Na szczęście każda postać potrafi wskrzeszać na polu bitwy zatem jeśli tylko pozwolą na to warunki walki, to możemy być wskrzeszani w nieskończoność…

Dungeon Siege 3 - Anjali + Reinhart = zabójczy team

Dungeon Siege 3 - Niektóre walki są naprawdę widowiskowe

Dungeon Siege 3 - Boss

Dungeon Siege 3 - Boss

W naszych licznych walkach wspierać się możemy dość oryginalnymi zestawami ataków. Przykładowo Lucas jest typowym rycerzem-rębaczem, Katarina jest magicznym rewolwerowcem a Anjali ma dwa oblicza, z których jedno operuje włócznią a drugie m.in. mini-fireballami. Wspomniana postać-asystent pojawi się oczywiście wraz z rozwojem gry. Przykładowo będąc Anjali dopiero po kilku ładnych godzinach gry napotykamy charakterystyczną „osobistość” – maga Reinharta. Co ciekawe nie jest on typowym magiem znanym z typowych gier RPG ale stanowi on połączenie naukowca i maga (tak przynajmniej tak to w grze wszystko wygląda). W każdym razie jego wachlarz umiejętności często wydaje się znacznie ciekawszy niż rycerza-rębacza czy też rewolwerowca. Każda z postaci może być wyposażone w naprawdę pokaźną baterię „gadżetów” (są ich zarówno typy podstawowe jak i bardzo zaawansowane i drogie). Warto być jednak świadomym, że podobnie jak w Dragon Age 2 zdecydowana większość itemów dedykowana jest jednej postaci (przykładowo Lucas nie może używać legginsów a Katarina nie może używać naramienników). Co zaś się tyczy rozwoju postaci, to jest on nieco mało intuicyjny. O ile bowiem w Dragon Age 2 i Wiedźminie 2 po każdym level-up’ie mogliśmy dobrać sobie kiedy chcemy naszą postać rozwinąć o tyle w Dungeon Siege 3 jak tylko przekroczymy odpowiednią ilość punktów, to gra zmusza nas do rozwoju postaci – po prostu wyskakuje komunikat i musimy postać rozwijać. Rozwój postaci jest w teorii wielop0ziomowy (wybieramy tzw. skilla, jego rozwinięcie oraz daną cechę postaci) jednak w praktyce jest to raczej rzadko widoczne (to tylko zmiana cyferek wyświetlanych nad nami/przeciwnikami podczas walki).

Dungeon Siege 3 - Rozwój postaci

Dungeon Siege 3 - Rozwój postaci

Dungeon Siege 3 i technikalia

Wydawać by się mogło, że w dobie roku 2011 oraz coraz bardziej rozpowszechniającego się DX11 Dungeon Siege 3 będzie oferować co najmniej dobrą oprawę graficzną. Niestety ale raczej nie można o niej jednoznacznie stwierdzić, że jest bardzo dobra albo też że jest kiepska. Mimo oparcia gry o dość ciekawy engine  (Onyx) są bowiem lokacje naprawdę miłe dla oka ale są także miejsca wręcz „rozmazane” przez niewyraźne tekstury. Z tego też względu bezpieczniej jest oceniać oprawę graficzną Dungeon Siege 3 jako mieszaną. Na plus zasługuje natomiast optymalizacja gry (szybki zapis stanu gry – wprawdzie tylko chekpointach ale jest ich naprawdę dużo – oraz szybie wczytywanie poziomów), ładne efekty czarów oraz fakt, że poszczególne ustawienia graficzne sprowadzają się przede wszystkim do jakości cieni (poniżej stosowne porównania).

Dungeon Siege 3 - Przykład dobrej prawy graficznej

Dungeon Siege 3 - Przykład mieszanej prawy graficznej

Dungeon Siege 3 - Przykład mieszanej prawy graficznej

Poniżej przedstawiam z kolei wspomniane wcześniej bezpośrednie porównanie wyglądu gry przy trzech ustawieniach: detale niskie, średni oraz wysokie:

Dungeon Siege 3 - Las, detale niskie

Dungeon Siege 3 - Las, detale średnie

Dungeon Siege 3 - Las, detale wysokie

Z całą pewnością do zalet Dungeon Siege 3 nie należy natomiast samo sterowanie (a przynajmniej wersji na PC). W przeciwieństwie bowiem do poprzednich części tutaj operujemy poczynaniami naszych bohaterów nie tylko głównie przy pomocy myszki ale również bardzo dużo operujemy na klawiaturze. I było by w tym wszystko ok gdyby nie to, że obroty kamerą łatwiej wykonywać samą klawiaturą zaś myszka bardzo często nam w tym przeszkadza. Mało tego, zdarza się że obracając kursor myszki podczas walki o kilka stopni nasza postać nagle przestaje atakować przeciwnika a zaczyna bezmyślnie wymachiwać obok niego bronią lub strzelać we wskazanym przez kursor kierunku. Coś takiego potrafi być naprawdę irytujące i nie raz i nie dwa coś takiego przypłacimy życiem…

Dungeon Siege 3  – podsumowanie

Dungeon Siege 3 jest grą, która może budzić wśród graczy mieszane odczucia. Z jednej bowiem strony mamy tutaj spore bogactwo itemów, niebanalnego hack’n’slacha (podobnie jak w Wiedźminie 2 nie można stać w miejscu i bezmyślnie klikać) i dobrą optymalizację ale z drugiej strony mamy nie do końca zbalansowane potyczki (łatwo zginąć nawet z ręki zwykłego przeciwnika a co dopiero bossa), mieszaną oprawę graficzną oraz brak kontroli nad „asystentem-kompanem”. Dołóżmy do tego także to, że sterowanie potrafi mocno zirytować a rozwój postaci jest raczej wymuszany i otrzymamy grę, która znajdzie zarówno zwolenników jak też przeciwników. Rozumiem, że że „każdemu się nie dogodzi” ale jednak wydaje mi się, że Panowie ze studia Obsidian powinni się trochę bardziej do tego tytułu przyłożyć…

Dungeon Siege 3
Studio Obsidian
Producent Square-Enix / Eidos
Typ gry RPG
Kategoria wiekowa 16
Płynność na platformie testowej:
– Core i5 760 @ 3,2 GHz
– Radeon HD6950 1GB
– 4GB RAM-u
– Windows 7 64-bit
(rozdzielczość 1280 x 1024; detale max.)

tak (zakres 45-100 FPS’ów)

Typowy czas gry ok. 15 godzin
(w zależności od poziomu trudności i
zaawansowania gracza w eksploracji świata)
Zalety + mnóstwo item’ów
+ optymalizacja
+ ładne efekty czarów
+ dynamiczna walka
Wady – dość krótki czas gry
– raczej mało lokacji
– wymuszony level-up
– mieszana oprawa graficzna
– problemy ze sterowaniem

One Comment

  1. znaffca ciszy Prawi:

    Kolejny gniot tego roku? Co ten konsolowy rynek zrobił z porządnymi grami na PC? :(

Trackbacks for this post

  1. Darksiders II - recenzja gry | BESTPCINFO.PL - newsy, poradniki, recenzje, unikalne testy - [...] przykładem tylko i wyłącznie efektownego gatunku gry jakim jest tzw. hack’n'slash (jak np. Dungeon Siege 3). Określiłbym tą grę…

Leave a Comment

*